Dlaczego warto być sobą?

Social media stały się nieodzownym elementem życia każdego z nas. Na jednych wpływają z większą mocą, dla innych z kolei są jedynie ciekawostką.

Dlaczego bycie aktywnym uczestnikiem social mediów jest tak kuszące? Otóż dlatego, że w Internecie możemy być kim tylko chcemy. Czy to oznacza, że jesteśmy tacy sami w rzeczywistości? Niekoniecznie.

Czym różni się budowanie marki osobistej od sztucznego kreowania wizerunku osoby, która w rzeczywistości nie istnieje? Kiedy udawanie kogoś, kim się nie jest staje się niebezpieczne i dlaczego zawsze warto być sobą?

Dlaczego udajemy kogoś, kim nie jesteśmy?

Choroby na tle psychologicznym i zaburzenia osobowości to prawdziwa plaga XXI wieku. Nie wiadomo czy tak duża ilość przypadków depresji i zaburzeń lękowych jest związana z nowymi technologiami, czy po prostu chodzi o wzrost świadomości społeczeństwa na tematy związane z chorobami psychicznymi, które jeszcze do niedawna były tematami tabu. Social media sprawiają idealne warunki do tego, aby wykreować swoje własne internetowe alter ego. Oczywiście nie każdy z takiej możliwości skorzysta – w Internecie znajdziemy przecież mnóstwo kont wartościowych, autentycznych osób, które dzielą się swoją cenną wiedzą i doświadczeniami.

Czy zatem możemy obwinić social media o taka intensywną falę zaburzeń osobowości? I tak i nie. Osoba, która wykorzystuje Internet do kreowania sztucznego wizerunku robi to z przyczyn, które są głęboko zakorzenione w psychice. Często sięgają one aż do dzieciństwa i niezbyt sprzyjającego systemu edukacji, u którego podstaw leży stałe ocenianie każdego człowieka wedle jednego uniwersalnego szablonu.

Niestety, ale czasami to nasi właśni rodzice stoją za dość chwiejną samooceną, która kształtuje się przez całe życie. Oczywiście każdy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej i nikomu nie przychodzi do głowy, że porównywanie go ze zdolniejszymi rówieśnikami może mieć fatalny wpływ na jego przyszłość.

Dlaczego zatem udajemy kogoś, kim nie jesteśmy? Bo zwyczajnie nie lubimy i nie doceniamy siebie. Brak samoakceptacji i niska samoocena prowadzą do tego, że zaczynami się wstydzić tego, kim tak naprawdę jesteśmy. Zamiast więc skupiać się na kreowaniu fałszywego wizerunku, który i tak wcześniej czy później zostanie zdemaskowany, lepiej jest poświęcić czas na pracę nad sobą, co przyczyni się do wzrostu samooceny i polepszenia samopoczucia. 

Jakie są konsekwencje udawania kogoś innego?

Jak długo można utrzymywać, że jest się kimś innym niż w rzeczywistości? Rok? Dziesięć lat? A może połowę życia?

Warto zapamiętać jedno – fałszywy wizerunek wcześniej czy później zostanie zdemaskowany – albo przez ludzi wokół nas, albo przez nas samych. Co się wtedy stanie? Najprawdopodobniej przyczyny, dla których postanowiliśmy udawać kogoś innego, znacznie się uwydatnią.

Zdemaskowanie fałszywego wizerunku może być jednocześnie przekleństwem i błogosławieństwem. Z pewnością będzie to duży wstrząs, który spowoduje pogłębienie zaburzeń osobowości. Osoba, która zda sobie wreszcie sprawę z tego, że udawała kogoś, kim nie jest, może mieć duży problem z określeniem kim jest naprawdę, w rzeczywistości. W takich momentach nieocenione jest wsparcie rodziny, a często także i psychoterapeuty. 

Zerwanie ze sztucznym wizerunkiem jest bolesne, ale dla także bardzo uzdrawiające. Uświadomienie sobie, że przez lata oszukiwało się innych oraz samego siebie, jest naprawdę trudne. Osoby, które przez dłuższy czas udają kogoś innego, mogą mieć spore problemy w odnajdywaniu swojej prawdziwej tożsamości.

W takich przypadkach pomocna będzie psychoterapia, która nie tylko pomaga odnaleźć siebie i swój cel, ale także sprawia, że jesteśmy w stanie zrozumieć przyczyny, dla których postanowiliśmy być kimś innym. Z czasem zrozumiemy, że udawania i kreowanie sztucznego wizerunku nie ma żadnego sensu i jest zwyczajnie męczące. Każdy z nas jest wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju. Jeśli przeszkadzają nam pewne wady naszego wyglądu czy osobowości, nie powinniśmy ich maskować i udawać, że nie istnieją, a próbować je skorygować lub po prostu zaakceptować.

Budowanie marki osobistej a kreowanie sztucznego wizerunku

Marka osobista to wizerunek, który jest tworzony na potrzeby marketingu. Wielu influencerów, którzy robią karierę w social mediach, często wspomina o tym terminie.

Czy personal branding jest szkodliwy dla odbiorców i czy zawsze musi być niespójny z tym, kim naprawdę jesteśmy? Niekoniecznie. Czasy, w których piękne gospodynie domowe, w nienagannej fryzurze, długich paznokciach i w szykownej spódnicy reklamowały proszek do pieczenia, mamy już na szczęście za sobą.

Odbiorcy social mediów nie są naiwni i wiedzą, że wyidealizowane życie jest zwyczajnym fałszem. Co więcej, uczestnicy portali społecznościowych coraz częściej narzekają na nieszczerość wrzucanych przez influencerów treści i proszą, by ich kontent nabrał nieco bardziej realistycznego wymiaru.

A zatem, jak się okazuje, budowanie marki osobistej wcale nie musi być równoznaczne z kreowaniem sztucznego wizerunku. Co więcej, jest to obecnie wręcz niepożądane. Uczestnicy social mediów wydają się być zwyczajnie zmęczeni i znudzeni oglądaniem wyidealizowanego życia, które nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Taki odzew powinien być zachętą, nie tylko dla influencerów, ale także dla nas wszystkich, aby przestać wreszcie udawać kogoś, kim się nie jest.

Dlaczego zawsze warto być sobą?

Stwierdzenie, że zawsze warto być sobą nie jest szczególnie odkrywcze. Warto jednak zastanowić się nad tym dlaczego bycie sobą jest tak ważne?

Najważniejszym argumentem przemawiającym za tą tezą jest oczywiście nasze zdrowie psychiczne i równowaga emocjonalna. Im bardziej zatracamy się w wizerunku kogoś, kim nie jesteśmy, tym większy stres odczuwamy na myśl, że ktoś może odkryć nasze małe kłamstewka.

Życie w permanentnym stresie ma fatalne skutki, nie tylko dla naszego zdrowia psychicznego, ale także dla kondycji całego organizmu. Będąc sobą nie musimy się pilnować, że zrobimy lub powiemy coś, co nie pasuje do naszego wizerunku. Będąc sobą możemy czuć się swobodnie i szczęśliwie. Do tego jednak konieczna jest akceptacja tego, kim się jest, co czasami może być problematyczne.

Pomocne będzie z pewnością zaakceptowanie faktu, że kimkolwiek jesteśmy, zawsze będziemy mieć wokół siebie osoby, które nas lubią, ale także i takie, którym nie są zainteresowanie przyjaźnią z nami. Jest to całkowicie naturalne i nie świadczy o tym, że jest się kimś gorszym. Przeciec sami też decydujemy o tym, wśród jakich ludzi chcemy spędzać swój czas, a jakich stanowczo unikamy.

Bycie sobą oznacza szacunek, zarówno do siebie, jak i do innych. Warto pamiętać o tym, że nie ma ludzi idealnych. Każdy z nas ma swoje zalety i wady i to właśnie to czyni nas wyjątkowymi.

Jak odważyć się być sobą?

Trudno oprzeć się wrażeniu, że niektórzy ludzie z coraz większą okrutnością komentują wygląd czy zachowanie innych osób. Oczywiście spowodowane jest to poczuciem bezkarności i błędnym założeniem, że w sieci jest się anonimowym.

Wysoko wrażliwe osoby tak bardzo boją się niesprawiedliwej i krzywdzącej krytyki, że albo w ogóle nie wystawiają swojego wizerunku na widok publiczny, zamykając się tym samym na ważną część życia społecznego, lub właśnie kreują wizerunek osoby, która w ich mniemaniu zostanie powszechnie lubiana i podziwiana. Niestety, ale w dzisiejszych czasach bycie sobą wymaga niemałej odwagi i mocnej, ustabilizowanej samooceny. 

Jeśli chcemy brać czynny udział w życiu społecznym, zarówno realnym, jak i internetowym, musimy liczyć się z tym, że być może znajdzie się osoba, która postanowi przekuć swoje własne frustracje w jakąś kąśliwą uwagę czy niesprawiedliwą ocenę.

Trudno jest czasem udawać, że nie robi to na nas żadnego wrażenia. Udawanie obojętności jest równie szkodliwe jak sztuczne kreowanie wizerunku. Nie bójmy się mówić o tym, że poczuliśmy się dotknięci czy skrzywdzeni. Sygnalizacja smutku nie oznacza słabości – wprost przeciwnie – mówiąc głośno o krzywdzącym hejcie być może uda nam się pokonać wszechobecną znieczulicę. 

Bycie sobą nie zawsze jest proste, zwłaszcza dla osób, które nie wpisują się w społeczne szablony i normy. Pomimo trudu, zawsze warto być sobą – dla wielu cały czas brzmi to jak banał, ale warto pamiętać, że życie jest tylko jedno i nie warto marnować swojego czasu na rzeczy, które nie pozwalają się nam rozwijać. Gwarancją pełnego i udanego życia jest akceptacja siebie, swoich zalet i wad, docenianie swoich zasług, bycie dobrym dla siebie i dla innych i po prostu bycie sobą.

 



 

 

Komentarze: