Dlaczego nic mi się nie chce

Obowiązki zawodowe, nauka i ciągły rozwój, zdobywanie osiągnięć oraz prowadzenie domu — to tylko część wyzwań, z którymi codziennie musimy się zmagać.

Kontrolowanie tych wszystkich elementów bywa trudne, a czasami niemożliwe. Nasze zmagania przybierają formę walki o wyrobienie kolejnego targetu, dojazdy na czas czy zwykłe wstawanie z łóżka. Życie wymagające codziennej pracy i dodatkowych obowiązków jest niezwykle obciążające poznawczo.

Nic więc dziwnego, że każdy z nas z pewnością zadawał sobie kiedyś pytanie "Dlaczego nic mi się nie chce?". Choć brak sił do działania ma swoje uzasadnienie w natłoku zajęć, czasami przybiera patologiczną formę, która może nam utrudniać sprawne funkcjonowanie. Od czego zatem zależą trudności z motywacją?

 

Brak motywacji — możliwe przyczyny


Określenie źródła związanego z brakiem chęci do działania skupia się wokół kilku ważnych aspektów. Wcześniej jednak warto wspomnieć o tak zwanym zjawisku prokrastynacji. Polega ona na przeciąganiu i odkładaniu zaplanowanych zadań — często na ostatnią chwilę.

Efektem tego jest nagromadzenie pilnych spraw z adnotacją "na wczoraj" i wiąże się to przede wszystkim z zapewnieniem sobie sporej dawki stresu, którego można było uniknąć.

Skąd więc biorą się te trudności i co jest źródłem takiego stanu rzeczy? Jeśli nie mamy zbyt dużo na głowie, a mimo to zauważamy u siebie problemy z działaniem i poszukiwaniem nowych aktywności, pierwszą możliwą przyczyną jest brak długoterminowych celów.

Motywacja to złożony mechanizm, ale u jej źródła leży przede wszystkim pytanie: "Po co?". W jakim celu mamy podejmować daną czynność? Jakie korzyści nam to przyniesie?

Systemy wykonawcze organizmu potrzebują pewnego rodzaju bodźca — zapalnika, który zmusi nas do rozpoczynania i kontynuowania działań. Tym skutecznym zapalnikiem są właśnie ważne życiowe cele, do których możemy dążyć.

Badania niejednokrotnie wskazywały na istotną rolę celów w pobudzaniu organizmu i zwiększaniu motywacji. Ludzki organizm zna inteligentne sposoby samoregulacyjne — mózg nie chce zabierać się za zadania, które odbiera za nieatrakcyjne i nieistotne. Dlatego kluczowe jest nasze własne postrzeganie zajęć jako ważne lub bezcelowe — jeśli jakaś praca nie ma dla nas sensu, naturalnie bronimy się przed jej wykonywaniem.

Pasja, czyli posiadanie swoich ulubionych zajęć w ważnych dla nas dziedzinach życia jest kolejnym istotnym elementem łańcucha motywacyjnego. Zajęcia, które sprawiają nam ogólną przyjemność bądź wzbudzają ciekawość, będą w sposób naturalny wywoływały chęć pogłębiania wiedzy i rozwijania się w danym temacie. Nawet jeśli dotyczą trudnych zagadnień, są znacznie mniej wymagające poznawczo niż zadania, do których podchodzimy z niechęcią lub pod przymusem.

Dodatkowym czynnikiem obniżającym motywacje może być także wypalenie zawodowe pojawiające się na skutek tak zwanego przebodźcowania i "zmęczenia materiału". Może się ono objawiać z niechęcią do pracy i czasami wymaga zmiany branży. Pozostaje jeszcze ostatnia, najgroźniejsza opcja — choroby na tle psychicznym.

Gdy robi się poważniej, czyli możliwe jednostki chorobowe 

 


Chęć do działania to naturalne odczucie organizmu zdrowego człowieka. Choroby wyróżniające się brakiem chęci do życia to przede wszystkim poważne zaburzenia nastroju, takie jak depresja, choroba afektywna dwubiegunowa czy borderline.

Ich wspólną charakterystyczną cechą jest skrajna niechęć do wykonywania codziennych zadań, przybierająca formę symptomu zwanego abulią. Spowodowana obniżeniem nastroju abulia objawia się poprzez nadmierną senność, apatię, spowolnienie ruchowe, ospałość i brak zainteresowania otoczeniem. Warto podkreślić jednak, że do zdiagnozowania tych zaburzeń, nasilenie objawów musi być na tyle silne, że wyraźnie utrudnia ono codzienne funkcjonowanie.

Osoby dotknięte zaburzeniami depresyjnymi mają poważne problemy z samodzielną i skuteczną organizacją swojego działania. Mają duże trudności z utrzymaniem się w pracy lub w szkole, zaniedbują relacje społeczne, towarzyszą im silne emocje poczucia winy, cierpienia i smutku oraz mają trudności z optymalnym odczuwaniem radości, podniecenia i zainteresowania.

Zbyt duży natłok obowiązków a skrajna nuda 


Wbrew pozorom znacznie częściej to właśnie brak zaplanowanych zajęć i nuda, a nie przeładowany grafik, są powodem pewnego rodzaju opieszałości.

Jeśli nikt nie narzuca nam z góry zadań i celów do wykonania, ociągamy się i marnujemy czas na mało produktywne czynności. Niejednokrotnie możemy zapewne zauważyć, że najskuteczniej i najwięcej obowiązków udaje nam się załatwić w dni dość gęsto obłożone zadaniami.

Również osoby, które prokrastynują, nierzadko zauważają, że nawet nagromadzone na ostatnią chwilę zadania udało się wykonać w pełnym skupieniu jedno po drugim — pomimo że zabranie się do nich zajęło wcześniej kilka dni.

Dlaczego tak się dzieje? Ma to związek oczywiście z ogólną gotowością organizmu do działania. Kiedy nasz mózg i ciało się w nim znajdują, dużo łatwiej przychodzi im rozwiązywanie ważnych oraz dodatkowych, pobocznych "misji".

Kiedy jednak nie mamy co robić — wprowadzenie się w ten stan dużego skupienia i działania wymaga siły umysłowej. Najtrudniejszą częścią jest właśnie zaczynanie czynności — te rozpoczęte i niedokończone dużo łatwiej jest nam kontynuować.

 

Jak sobie z tym radzić, czyli przydatne rozwiązania 

 


Wszystkie systemy układu motywacyjnego opierają się na nawykach. Bardzo często działamy w ten sam nieprawidłowy sposób, ponieważ nasz mózg się do tego przyzwyczaił.

Okładamy naukę na następny dzień i rezygnujemy z wyjścia na siłownie, bo jest to reakcja nawykowa i wyuczona. Aby zatem umożliwić sobie zmianę tych zachowań, warto wprowadzić nowe nawyki. Odnalezienie, skonstruowanie i opisanie długoterminowych celów także będzie dużym krokiem w stronę skuteczniejszego działania.

Bez względu na to czy naszym marzeniem jest założenie firmy, kupno mieszkania czy podróż dookoła świata — wyraźny i realistyczny cel oparty na prawdziwych wewnętrznych pragnieniach to niewyobrażalny zastrzyk energii.

Odkrycie swoich celów i pasji może być jednak zadaniem skomplikowanym i wymagającym dłuższej refleksji. Aby je sobie ułatwić, możemy korzystać z materiałów dotyczących zagadnień finansowych, coachingowych i rozwojowych, które są dostępne w formie niezliczonej ilości książek, podcastów, webinarów i wykładów.

Jeśli dysponujemy większymi środkami dobrym pomysłem, jest także możliwość udziału w specjalnych szkoleniach.

Kolejnym rozwiązaniem jest także aktywność fizyczna, której zadaniem jest pobudzanie i wspieranie naturalnego systemu działania. Regularne treningi zapewnią nam optymalny przypływ energii.

Odpowiednia ilość snu także ma znaczenie. Nie tylko zbyt krótki, ale także za długi sen może przyczyniać się do zwiększonej ospałości. Prawidłowa ilość snu mieści się na przedziale od siedmiu do dziewięciu godzin i nie warto jej przekraczać.

Przydatne może okazać się również prowadzenie plannera bądź grafiku zajęć — odhaczanie wykonanych celów ma pozytywny, zachęcający wpływ na dalsze działania. Jeśli jednak problemy z motywacją sięgają głębiej, a ich skutki poważnie odbijają się na życiu osobistym i zawodowym, takie działania będą niewystarczające — a nawet niemożliwe. W takiej sytuacji, skorzystaj z pomocy specjalisty.

Oprócz diagnozy psychiatrycznej, która potwierdzi faktyczny poziom zaburzenia, niebagatelną rolę odgrywa udział w sesjach psychoterapeutycznych. Standardowa terapia trwa średnio kilka miesięcy i może znacznie przyczynić się do poprawy naszego samopoczucia i chęci do życia. Warto jednak starannie wybrać psychoterapeutę — musi to być osoba, która ukończyła kilkuletnią szkołę psychoterapii i dysponuje odpowiednią wiedzą umożliwiającą pracę terapeutyczną z pacjentem.

Kiedy warto pozwolić sobie na kontrolowanie lenistwo, czyli jak nauczyć się odpuszczać

 


Choć walka z prokrastynacją i brakiem chęci do działania jest uzasadniona i zależeć od niej będą nasze przyszłe osiągnięcia, równie istotna jest umiejętność odpuszczania. Poznawcza i fizyczna regeneracja to czynniki konieczne dla dobrostanu psychicznego, a nieustanna gonitwa z listą zadań, bez możliwości złapania oddechu, może być równie szkodliwa, co nadmierne marnowanie czasu.

Jacek Walkiewicz — autor książki "Pełna MOC możliwości", w swojej znanej afirmacji mówi: 

A jak upadnę? - To się podniosę. - A jak się nie podniosę? - To sobie poleżę.

Kiedy natłok obowiązków jest za duży, to metaforyczne leżenie jest nam potrzebne. Odpuszczanie kontroli może być niezwykle uwalniającym i oczyszczającym przeżyciem. 

Komentarze: